„Pomiędzy”/Cuda są takie proste

***„Pomiędzy”***

Jeśli tylko przestawię optykę, mogę być „pomiędzy”. Ani tu, ani tam, ani wczoraj, ani jutro, tylko „pomiędzy”, w chwili, która znika, zanim ją spostrzegę. 

Przez ostatnie dni odbiłam się jak kauczukowa piłeczka od wczoraj, a jutro wyświetlono mi jedynie jako mglisty, pozbawiony kolorów obraz. Znalazłam się w cudownej krainie „pomiędzy”, w której wszystko jest możliwe.

Pomiędzy domem a lotniskiem.

Pomiędzy rodziną a samotnością.

Pomiędzy bramką a samolotem.

Pomiędzy ziemią a niebem. (tam zawsze świeci słońce!)

Pomiędzy krajami.

Pomiędzy Tobą a mną.

Pomiędzy znanym a obcym.

Pomiędzy peronem a pociągiem.

Pomiędzy miastem a szpitalem.

Pomiędzy wiedzą a niewiedzą.

Pomiędzy życiem a śmiercią.

Pomiędzy…

W przestrzeni „pomiędzy” wszystko się może zdarzyć. 

Mogę zawrócić z drogi na lotnisko. 

Mogę ominąć lotnisko i pojechać dalej, gdzie indziej. 

Mogę nie wsiąść do samolotu albo w ostatniej chwili wykupić bilet na inny. 

Mogę zmienić trasę, tempo, kierunek. 

Mogę zamienić życie na śmierć. Niestety, odwrotnie się nie da. 

Mogę zamienić zdrowie na chorobę, i szczęśliwie, w tym wypadku, działa reguła odwrotności. Mogę zamienić niewiedzę na wiedzę, choć ta zmiana może być przytłaczająca. Uważam jednak, gdyż wiedzy na niewiedzę zamienić się już nie da. Będę musiała już z nią żyć, co może okazać się niewygodne jak za małe pantofle, albo, co gorsza, dżinsy, które zrobiły się za szczupłe.

To pociąg, z którego nie wysiądę, więc dobrze się zastanawiam w tym „pomiędzy” peronem, a stopniem pociągu, gdzie chcę postawić wiszącą przez moment w powietrzu stopę. 

Najczęściej jednak zapominamy o „pomiędzy”. Świat nas pogania, sami sobie wybijamy katorżnicze tempo. Wciąż jesteśmy jeszcze we wczoraj albo już w jutrze i pojutrze. Większość naszych „pomiędzy” gorzknieje niezauważonych, niedocenionych i zapomnianych. Marszczy się, kurczy  i cicho znika niczym samotny starzec.  

Być może to brak pokory, wręcz rogate bluźnierstwo, ale mam poczucie, że dotychczas, w każdym moim „pomiędzy” mogłam dokonać wyboru. 

Nawet na tej pięknej, jasnej i szerokiej drodze ku śmierci, w najbardziej dramatycznym z dramatycznych „pomiędzy” miałam wybór. 

I nawet teraz mogę pod przymknięte powieki przywołać tamten obraz. Tamto „pomiędzy” o diamentowym blasku: kompletna cisza, szeroka świetlista aleja, jakby wprost ku słońcu, jednak błyszcząca miękkim, nie rażącym perłowym światłem. Aleja bez początku i końca, bez poboczy, bez tego co pod i nad. Aleja, po której się nie idzie. Sunie się po niej bez wysiłku, unosząc i powiewając jak zafoliowane, czyste ubrania na wieszakach w automatycznej pralni. Sunie się prosto i szybko bez konieczności pokonywania jakiegokolwiek oporu. Najniezwyklejsze „pomiędzy” w jakim się dotychczas znalazłam. 

I nagle, dokładnie na wprost mnie, niczym stanowczy mur piłkarzy ustawiony przed rzutem wolnym, stanęły trzy istoty. Małe dziewczynki pełne światła, łagodności, promieniujące miłością. I to była ta chwila. Ta chwila „pomiędzy” kiedy stopa wisi nad czarną przestrzenią – już nie na peronie i jeszcze nie na stopniu pociągu. 

Wybrałam zmianę kierunku. Choć wędrówka tą aleją była lekka, prosta i przepełniona promienną radością, zawróciłam. 

Wciąż uczę się chwytać „pomiędzy” jak dziecko płatki śniegu na język. Widzę jak sypią się na mnie wprost z nieba. Smakuję. Wiem, że nie złapię wszystkich. Ale wiem też, że warto, że z „pomiędzy” żyję dłużej, głębiej, ciekawiej. Nawet, jeśli faktycznych chwil do przeżycia jest coraz mniej. Wydłubuję więc spośród nich moje „pomiędzy”. 

We francuskim ciastku na przykład (które skądinąd bardziej przypominało klejnot z królewskiego skarbca niż wyrób cukierniczy) najbardziej smakowało mi właśnie to, co było „pomiędzy” jego dwoma częściami – świeże, jędrne idealną kwaśnością maliny o aksamitnej powierzchni zatopione w mgiełce jedwabistego kremu z drobinkami szlachetnej wanilii. Kto chciałby stracić takie „pomiędzy”?!

…bo zawsze jest coś „pomiędzy ustami a brzegiem pucharu”…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *